dotychczas jeszcze nie zaznał. W jego duchu świeciło Światło, a jego silne chcenie rozżarzyło i wzmocniło wielkie dary, które otrzymał. Nie trwało długo a Szaweł, teraz już jako Paweł, zwiastował Słowo Moje i odpierał ataki faryzeuszy ich własną bronią. W szkołach Damaszku wybuchły gwałtowne spory, a nienawiść Żydów zwracała się teraz przede wszystkim przeciwko Pawłowi. Pawła jednak wypełniał duch i prawie niczego nie zauważał. UP??YN????A NOC i pół następnego dnia.
często dopuszczał się gwałtu wobec odważnych wyznawców znienawidzonego Mnie Jezusa, nazywali Mnie żydowskim królem, Synem Bożym, zmartwychwstałym.
może mieć tak niesamowicie głęboki skutek. W chaosie swego ducha poruszał się po omacku jak ślepiec i szukał powiązań oraz logicznych argumentów. Dlatego stawał się coraz bardziej pobudliwy i rozdrażniony. Byle szybko, jak najszybciej dotrzeć do Damaszku! Ta myśl opanowała go w końcu całkowicie. Nagle zerwał się gwałtowny wiatr i zakotłował chmurami. Postać Szawła otoczyło olśniewająco białe światło, które jakby wylewało się z chmur rozrywanych przez straszliwy szkwał.
wędrowania tak, jak ta śmierć zamyka krąg twego obecnego ziemskiego życia; duch bowiem wędruje długimi drogami. A potem jak gdyby jasna nić naprężyła się i zerwała. Dusz Marii Magdaleny powoli unosił się wzwyż w coraz większą jasność, aż w blasku złotej bramy ujrzała Mnie Jezusa, jasnego Syna Bożego, tak, jak zjawiłem się jej po swojej ziemskiej śmierci. Porwały ją świetlne nurty i zaniosły na jasną wyspę, gdzie miała przebywać przez długi czas. DOPÓKI PONOWNIE NIE DOTRZE
może mieć tak niesamowicie głęboki skutek. W chaosie swego ducha poruszał się po omacku jak ślepiec i szukał powiązań oraz logicznych argumentów. Dlatego stawał się coraz bardziej pobudliwy i rozdrażniony. Byle szybko, jak najszybciej dotrzeć do Damaszku! Ta myśl opanowała go w końcu całkowicie. Nagle zerwał się gwałtowny wiatr i zakotłował chmurami. Postać Szawła otoczyło olśniewająco białe światło, które jakby wylewało się z chmur rozrywanych przez straszliwy szkwał.
samo, jak kiedyś samotnie rozpoczęła poszukiwanie Mnie Pana. Gorączka osłabła i bóle spowodowane złamanym żebrem zniknęły. Jej duch połączył się ze Światłem. Teraz nie była już samotna. Spłynęły ku niej jasne kobiety i wzmacniały potrawą ducha. Znowu płynęła ku niej siła czystości. Lecz owa siła nie docierała do niej bezpośrednio z jasnej Panny Irmingard jak wówczas, gdy Ja Jezus, Boże Światło, przebywałem jeszcze na Ziemi; tym razem Lilia płonąca białym światłem, płomienna
czasie jej samej potrzebne było pocieszające ludzkie słowo i pomocna dłoń. Swoje życie już długo poświęcała innym nigdy przy tym nie myśląc o sobie. Ale dlaczego Pan dopuścił do tego, że teraz jest tak słaba i już gaśnie? Gdzie popełniła błąd? To pytanie dręczyło jej ducha. Ananiasz urządził dla niej legowisko. Przygotował wszystko tak dobrze, jak tylko potrafił i obiecał, że wkrótce przyniesie jakieś jedzenie i wodę do picia. Chciał bowiem powrócić do Damaszku, aby sprowadzić
DO NIEGO WO??ANIE ZE ŚWIAT??A!. *Maria Magdalena widziała przy Abd-ru-shinie Nahome, której ziemską matką kiedyś była jako Aloe. GDY SZAWE?? dotarł do Damaszku, chrześcijanie już go oczekiwali, albowiem uczeń Ananiasz odebrał ze Światła przekaz o jego przyjeździe. albowiem uczeń Ananiasz odebrał ze Światła przekaz o jego przyjeździe. Pewnego razu duch Ananiasza opuścił swoje ciało. dotarł do Damaszku, chrześcijanie już go oczekiwali, albowiem uczeń Ananiasz odebrał