Pamiętaj, że należysz do Mnie. Jej wysoka postać się wyprostowała. Długimi, mocnymi krokami podążała naprzeciw swemu losowi. Mężczyzna jadący na czele rzymskiego oddziału zauważył ją. Był to faryzeusz, ale nosił zbroję i w dodatku miał wygląd artysty. Był wysokiego wzrostu, mocno zbudowany, miał płonące, dzikie oczy, na koniu siedział jednak szlachetnie i dumnie. »To rzadka okazja, aby spotkać w takim miejscu samotną kobietę. Wydaje mi się, że mogłabyś zabłądzić, piękna
dotychczas jeszcze nie zaznał. W jego duchu świeciło Światło, a jego silne chcenie rozżarzyło i wzmocniło wielkie dary, które otrzymał. Nie trwało długo a Szaweł, teraz już jako Paweł, zwiastował Słowo Moje i odpierał ataki faryzeuszy ich własną bronią. W szkołach Damaszku wybuchły gwałtowne spory, a nienawiść Żydów zwracała się teraz przede wszystkim przeciwko Pawłowi. Pawła jednak wypełniał duch i prawie niczego nie zauważał. UP??YN????A NOC i pół następnego dnia.
czasie jej samej potrzebne było pocieszające ludzkie słowo i pomocna dłoń. Swoje życie już długo poświęcała innym nigdy przy tym nie myśląc o sobie. Ale dlaczego Pan dopuścił do tego, że teraz jest tak słaba i już gaśnie? Gdzie popełniła błąd? To pytanie dręczyło jej ducha. Ananiasz urządził dla niej legowisko. Przygotował wszystko tak dobrze, jak tylko potrafił i obiecał, że wkrótce przyniesie jakieś jedzenie i wodę do picia. Chciał bowiem powrócić do Damaszku, aby sprowadzić
dotychczas jeszcze nie zaznał. W jego duchu świeciło Światło, a jego silne chcenie rozżarzyło i wzmocniło wielkie dary, które otrzymał. Nie trwało długo a Szaweł, teraz już jako Paweł, zwiastował Słowo Moje i odpierał ataki faryzeuszy ich własną bronią. W szkołach Damaszku wybuchły gwałtowne spory, a nienawiść Żydów zwracała się teraz przede wszystkim przeciwko Pawłowi. Pawła jednak wypełniał duch i prawie niczego nie zauważał. UP??YN????A NOC i pół następnego dnia.
DO NIEGO WO??ANIE ZE ŚWIAT??A!. *Maria Magdalena widziała przy Abd-ru-shinie Nahome, której ziemską matką kiedyś była jako Aloe. GDY SZAWE?? dotarł do Damaszku, chrześcijanie już go oczekiwali, albowiem uczeń Ananiasz odebrał ze Światła przekaz o jego przyjeździe. albowiem uczeń Ananiasz odebrał ze Światła przekaz o jego przyjeździe. Pewnego razu duch Ananiasza opuścił swoje ciało. dotarł do Damaszku, chrześcijanie już go oczekiwali, albowiem uczeń Ananiasz odebrał
samo, jak kiedyś samotnie rozpoczęła poszukiwanie Mnie Pana. Gorączka osłabła i bóle spowodowane złamanym żebrem zniknęły. Jej duch połączył się ze Światłem. Teraz nie była już samotna. Spłynęły ku niej jasne kobiety i wzmacniały potrawą ducha. Znowu płynęła ku niej siła czystości. Lecz owa siła nie docierała do niej bezpośrednio z jasnej Panny Irmingard jak wówczas, gdy Ja Jezus, Boże Światło, przebywałem jeszcze na Ziemi; tym razem Lilia płonąca białym światłem, płomienna
czasie jej samej potrzebne było pocieszające ludzkie słowo i pomocna dłoń. Swoje życie już długo poświęcała innym nigdy przy tym nie myśląc o sobie. Ale dlaczego Pan dopuścił do tego, że teraz jest tak słaba i już gaśnie? Gdzie popełniła błąd? To pytanie dręczyło jej ducha. Ananiasz urządził dla niej legowisko. Przygotował wszystko tak dobrze, jak tylko potrafił i obiecał, że wkrótce przyniesie jakieś jedzenie i wodę do picia. Chciał bowiem powrócić do Damaszku, aby sprowadzić
DO NIEGO WO??ANIE ZE ŚWIAT??A!. *Maria Magdalena widziała przy Abd-ru-shinie Nahome, której ziemską matką kiedyś była jako Aloe. GDY SZAWE?? dotarł do Damaszku, chrześcijanie już go oczekiwali, albowiem uczeń Ananiasz odebrał ze Światła przekaz o jego przyjeździe. albowiem uczeń Ananiasz odebrał ze Światła przekaz o jego przyjeździe. Pewnego razu duch Ananiasza opuścił swoje ciało. dotarł do Damaszku, chrześcijanie już go oczekiwali, albowiem uczeń Ananiasz odebrał