GotLink.pl

sobie zabawami z szaloną chrześcijanką,« szeptali do siebie. Przeżycie ostatniej nocy było i dla nich niepojęte, ale wkrótce znaleźli słowa, którymi zagłuszyli ostrzegający i nieprzyjemny dla nich głos swoich duchów. Zmógł ich sen lenistwa ducha. Koło południa usłyszeli tętent końskich kopyt. Wszyscy pośpieszyli na swoje stanowiska. W małym oddziale szybko zapanował poprzedni ład i porządek. Surowa dyscyplina była dla rzymskiego wojska typowa. Na podwórze wjechali jeźdźcy,

może mieć tak niesamowicie głęboki skutek. W chaosie swego ducha poruszał się po omacku jak ślepiec i szukał powiązań oraz logicznych argumentów. Dlatego stawał się coraz bardziej pobudliwy i rozdrażniony. Byle szybko, jak najszybciej dotrzeć do Damaszku! Ta myśl opanowała go w końcu całkowicie. Nagle zerwał się gwałtowny wiatr i zakotłował chmurami. Postać Szawła otoczyło olśniewająco białe światło, które jakby wylewało się z chmur rozrywanych przez straszliwy szkwał.

wraz z innymi światłymi formami, których wcale jeszcze nie znacie i nie potraficie nawet nazwać. Duch Marii Magdaleny wyzwolił się ze swojej ziemskiej otoczki i unosił się w górę na spotkanie Marii z Nazaretu. Ta spływała po ścieżce usianej różami. Lekko pochyliła swoją delikatną głowę, a jej białą szatę opromienił wieniec światła. »Ujrzysz Jezusa,« rzekła, »oraz Tego, który dopiero przyjdzie. Jemu będziesz później służyła na Ziemi. Dopiero potem zamknie się krąg twojego

ze Światła przekaz o jego przyjeździe. Wiedzieli, że Szaweł jest wrogiem Moim i że faryzeusze oraz kapłani powierzyli jemu moc oraz wszystkie prawa na to, aby mógł chrześcijan więzić oraz skazywać. Dlatego wierzyli, że nadeszła ich ostatnia godzina i każdego wieczoru spotykali się w tajnym miejscu, w pewnym starym grobowcu i modlili się. Pewnego razu duch Ananiasza opuścił swoje ciało. Podźwignięto go do jasnego, promiennego Światła, w którego najwyższym i najjaśniejszym

Jezusa, i przychodzę do ciebie w Jego imieniu, byś odzyskał wzrok oraz aby napełnił cię Duch Święty,« odrzekł Ananiasz i położył jemu ręce na głowę i na oczy. Szaweł padł na kolana, a z oczu oślepionych przez Światło spływały jemu po policzkach łzy. Czuł, jakby z jego ducha spadały liczne zasłony. Pełen siły wstał prosząc, aby wolno jemu było przebywać w kręgu uczniów Moich Jezusa. Przyjęli go i nauczali Słowa Mojego. Rozpoczął się okres radosnej pracy, pracy, której Szaweł

samo, jak kiedyś samotnie rozpoczęła poszukiwanie Mnie Pana. Gorączka osłabła i bóle spowodowane złamanym żebrem zniknęły. Jej duch połączył się ze Światłem. Teraz nie była już samotna. Spłynęły ku niej jasne kobiety i wzmacniały potrawą ducha. Znowu płynęła ku niej siła czystości. Lecz owa siła nie docierała do niej bezpośrednio z jasnej Panny Irmingard jak wówczas, gdy Ja Jezus, Boże Światło, przebywałem jeszcze na Ziemi; tym razem Lilia płonąca białym światłem, płomienna

czasie jej samej potrzebne było pocieszające ludzkie słowo i pomocna dłoń. Swoje życie już długo poświęcała innym nigdy przy tym nie myśląc o sobie. Ale dlaczego Pan dopuścił do tego, że teraz jest tak słaba i już gaśnie? Gdzie popełniła błąd? To pytanie dręczyło jej ducha. Ananiasz urządził dla niej legowisko. Przygotował wszystko tak dobrze, jak tylko potrafił i obiecał, że wkrótce przyniesie jakieś jedzenie i wodę do picia. Chciał bowiem powrócić do Damaszku, aby sprowadzić

DO NIEGO WO??ANIE ZE ŚWIAT??A!. *Maria Magdalena widziała przy Abd-ru-shinie Nahome, której ziemską matką kiedyś była jako Aloe. GDY SZAWE?? dotarł do Damaszku, chrześcijanie już go oczekiwali, albowiem uczeń Ananiasz odebrał ze Światła przekaz o jego przyjeździe. albowiem uczeń Ananiasz odebrał ze Światła przekaz o jego przyjeździe. Pewnego razu duch Ananiasza opuścił swoje ciało. dotarł do Damaszku, chrześcijanie już go oczekiwali, albowiem uczeń Ananiasz odebrał